Category Archives: Refleksje nie tylko inwestycyjne

Giełda a zamach stanu

By | Lipiec 17, 2017

Często piszę właśnie na tym blogu, że śledzenie, oglądanie wiadomości nie ma sensu. A sam dałem się wciągnąć w tę histerię z SN. Staram się nie emocjonować. Przyglądam się raczej temu wszystkiemu z zaciekawieniem, tak jak dziecko patrzy na kopiec mrówek. Podobno mamy zamach stanu, tak przynajmniej opowiadają Grzegorz, piękny Ryszard, Władek, Henryka, Stefan, o pracownikach korporacji nawet nie wspomnę. A co na to lekarze, czyli giełda. Giełda rośnie (WIG na plusie), rentowności skokowo nie wzrosły, złotówka praktycznie bez zmian. Jak żyć? Chyba się przejdę do biblioteki po jakąś lekturę, bo straszne nudy w tej polityce. A właśnie jestem świeżo po przeczytaniu książki „Wybierać kotwicę” (Walenty Milenuszkin). Stała na półce u moich rodziców jakieś 30 lat i w końcu sięgnąłem. Jestem pod dużym wrażeniem. Znowu złapałem ochotę na czytanie. No to do biblioteki. czytaj dalej

Michael Lewis autor „The Big Short” – do absolwentów Princeton

By | Czerwiec 13, 2017

Całość do posłuchania i przeczytania pod linkiem:ritholtz.com

Poniżej tylko fragment tego jakże ciekawego i mądrego przemówienia, autora jednej z najlepszych książek inwestycyjnych ostatnich lat.

„One night I was invited to a dinner, where I sat next to the wife of a big shot at a giant Wall Street investment bank, called Salomon Brothers. She more or less forced her husband to give me a job. I knew next to nothing about Salomon Brothers. But Salomon Brothers happened to be where Wall Street was being reinvented—into the place we have all come to know and love. When I got there I was assigned, almost arbitrarily, to the very best job in which to observe the growing madness: they turned me into the house expert on derivatives. A year and a half later Salomon Brothers was handing me a check for hundreds of thousands of dollars to give advice about derivatives to professional investors. czytaj dalej

Korpo się bawi…

By | Czerwiec 10, 2017

Lubię czytać tabloidy, tak więc z zainteresowaniem przeczytałem tekst w rp.pl pod tytułem „Barek „tu polewaj” i makieta samolotu na imprezie w KGHM„. Podobno na tej zabawie „pili i drwili z katastrofy smoleńskiej”. Ponieważ zawsze uważałem, że duże korporacje są atrakcyjne i przyciągają psychopatów wcale mnie to nie zdziwiło.

Pewnie niektórzy pamiętają, a ludożerce przypomnę pewnego gościa, który nazywał się Dennis Kozlowski. Ten przesympatyczny człowiek, to były prezes TYCO Corporation w USA. Kilka słów o tym prezesie (za finanse.wp.pl) „Dennis Kozlowski słynął z ekstrawagancji i kosztownych zachcianek. Były prezes firmy Tyco International (zatrudniającej w 2010 roku ponad 100 tys. mieszkańców) stał się właścicielem wartego 30 milionów dolarów apartamentu w Nowym Jorku, w którym zasłony pod prysznicem kosztowały 6 tys. dolarów. Swojej drugiej żonie zorganizował przyjęcie z okazji 40 urodzin. Impreza, która odbyła się na włoskiej wyspie Sardynii kosztowała 2 miliony dolarów. Uczestników przyjęcia z pewnością zaskoczyła kopia Dawida Michała Anioła wykonana z lodu. Nie byłoby w niej nic dziwnego, gdyby nie to, że Dawid… sikał wódką. Kozlowski został skazany w 2005 roku za malwersacje finansowe. Obecnie odsiaduje wyrok. Za kratkami spędzi minimum 8 lat i 4 miesiące, a maksymalnie 25 lat.” czytaj dalej

9 maj Wtorek – Poranna Lektura

By | Maj 9, 2017

Kolejna porcja dobrej, ciekawej lektury. Zamknąć Pudelka, wylogować się z Fejsa i poćwiczyć angielski.

This is the easy part (rynek rośnie i co z tym zrobić?), basonasset.com

The Gift Daughters Really Need (jak nauczyć dzieci gospodarować pieniędzmi), realsmartica.com

A little bit of confidence is a dangerous thing (o tym, że zbytnia pewność siebie na rynku kapitałowym jest zabójcza. I jak inwestorzy z czasem i nabytym doświadczeniem jednak mądrzeją.), www.dpegan.com

A Century of Evidence on Trend-Following Investing (kolejne opracowanie o momentum, że działa.), www.aqr.com czytaj dalej

Macron Chacarron Macarron

By | Maj 8, 2017

Nie piszę o polityce, bo nie chciałbym nikogo do siebie, a raczej do mojego bloga, zrazić. Mogłoby się przecież okazać, że czytują go też na przykład sympatycy partii z kropką w nazwie. Ale wygrana Macrona wywołała tak niesamowitą radość pośród proestablishmentowej, ultranowoczesnej ludożerki, że aż miło. Dla mnie najlepszym komentarzem do wygranej Macrona jest właśnie pieśń EL Mudo pod proroczym tytułem Chacarron Macarron…

Jadłodajnia Miodowa

By | Kwiecień 27, 2017

CZYLI O KUCHNI DLA UBOGICH I BEZDOMNYCH W WARSZAWIE

„Każdego dnia, od niemal 20 lat, karmią najbiedniejszych, ubogich nie tylko z przyczyn materialnych. Prowadzona przez nich Jadłodajnia Miodowa to sławne w stolicy miejsce. Z 20 wydawanych na początku „zup” jadłodajnia rozrosła się na tyle, że dziś wyrażenie „karmimy do ostatniego talerza” oznacza możliwość obdarowania posiłkiem ok. 300 osób. Codziennie, świątek – piątek, od godz. 12 wydawana jest zupa z chlebem i czymś ciepłym do picia, a jak znajdzie się sponsor, to także coś ekstra. Wyjątkiem jest sierpień, kiedy jadłodajnia jest remontowana, a 80 wolontariuszy, którzy dzień w dzień pomagają kapucynom, ma zasłużony odpoczynek.” czytaj dalej

Jeżeli – Kipling Rudyard

By | Marzec 24, 2017

Ponieważ „Z rzeczy tego świata zostaną tylko dwie. Dwie tylko: poezja i dobroć i więcej nic…”. Proponuję na weekend wiersz Rudyard’a Kipling’a – Jeżeli

Jeżeli

Jeżeli spokój zachowasz, choćby go stracili
Ubodzy duchem, ciebie oskarżając;
Jeżeli wierzysz w siebie, gdy inni zwątpili,
Na ich niepewność jednak pozwalając.
Jeżeli czekać zdołasz, nie czując zmęczenia,
Samemu nie kłamiesz, chociaż fałsz panuje,
Lub nienawiścią otoczony, nie dasz jej wstąpienia,
Lecz mędrca świętego pozy nie przyjmujesz. czytaj dalej

24 Marca Piątek – Poranna Lektura

By | Marzec 24, 2017

Niestety wszystkie teksty są w języku language. Ci, co się nie nauczyli, niech się nie martwią, są w dobrym towarzystwie. Kiedyś Jan Himilsbach otrzymał propozycję zagrania w filmie produkcji zagranicznej i zrezygnował. Uznał, że nauka języka obcego nie ma żadnego sensu – „Jeszcze się okaże, że jednak mnie nie wezmą do tego filmu, i zostanę z tym angielskim jak ten chuj”, argumentował. Tych, co się nauczyli (kujony przebrzydłe) gorąco zachęcam…

Age-Old Adages for the Bull Market (http://blog.yardeni.com/) czytaj dalej

23 Marca Czwartek – Poranna Lektura

By | Marzec 23, 2017

Staram się nie czytać gazet. Lubiłem czytać „Rzepę”, ale ta ostatnio schodzi na psy. Było kiedyś takie hasło reklamowe: „Nie czytaj gazet bądź głupszy”. Już nie pamiętam kiedy to było, ale będzie z 10 lat, a może lepiej? Fast forward kilka lat do przodu (tak jak by można zrobić forward do tyłu?) i hasło to jest już nieaktualne. Obecnie zaglądam jeszcze do piątkowego Super Expressu, a tam oczywiście „Połajanki Malkontenta” Łukasza Warzechy, wywiad naczelnego, komentarz wicenaczelnego, czyli druga i trzecia strona. Dziś świeże, ciekawe tematy znajdziemy raczej na nie mainstreamowych blogach. Od dziś codzienna lektura… czytaj dalej

„Nie przychodź do nas i nie płacz, jeśli stracimy wszystkie twoje pieniądze”

By | Marzec 22, 2017

Poniżej oryginalna treść opisu funduszu akcyjnego (The IPS Millennium Fund) i ryzyk związanych z tym funduszem. Autorem jest były zarządzający Robert Loest. Widać, że pisał to gość z charakterem, a nie jakaś korporacyjna biurwa. Tekst pochodzi ze strony http://jasonzweig.com

Korpoludy! Czytać i naśladować!

Plain Language Risk Disclosure

   First of all, stock prices are volatile. Well, duh. If you buy shares in a stock mutual fund, any stock mutual fund, your investment value will change every day. In a recession it will go down, day after day, week after week, month after month, until you are ready to tear your hair out, unless you’ve already gone bald from worry. It will insist on this even if Ghandi, Jefferson, John Lennon, Jesus and the Apostles, Einstein, Merlin and Golda Maier all manage the thing. Stock markets show remarkably little respect for people or their reputations. Furthermore, if the fund has really been successful, you might be buying someone else’s whopping gains when you invest, on which you may have to pay taxes for returns you didn’t earn. Just try and find somewhere you don’t, though. Dismal. czytaj dalej

Newsflow inwestycyjny – katastrofa murowana!

By | Marzec 21, 2017

Newsflow – Informacje napływające na rynek finansowy, wiadomości, dane, analizy, komentarze, plotki, prognozy, spekulacje. Tym żyje inwestor (instytucjonalny).

Giełdowy ranek

Codziennie rynek zalewany jest dziesiątkami newsów, o analizach, komentarzach i prognozach nie wspomnę. Osoby zawodowo związane z rynkiem śledzą oczywiście to wszystko, bo trzeba ten czas w biurze czymś wypełnić, a mistrzostwa świata w piłce dopiero za rok. No i przyda to się pewnie na morning meetingu albo innym komitecie inwestycyjnym. A im więcej informacji, tym więcej błędów inwestycyjnych. Inwestor indywidualny ma lepiej. Może ignorować ten cały zgiełki i szum informacyjny i lepiej na tym wyjdzie. Poniżej wielce wymowny wykres ze strony http://theirrelevantinvestor.com/2017/03/20/gradual-improvements-go-unnoticed/ obrazujący indeks S&P z naniesionymi złowróżbnymi newsami, które rozgrzewały dealing roomy do czerwoności. czytaj dalej

Ballada o dwóch koniach

By | Marzec 16, 2017

Wojciech Młynarski, Ballada o dwóch koniach

…Kto się stawia, ten ma z tego
Mimo wszystko jakiś zysk,
A kto słucha i ulega,
Ten najpierwszy bierze w pysk…

Ech, ubawi Was ogromnie
W parę chwil balladka ta:
Raz w zaprzęgu szły dwa konie,
Szły w zaprzęgu konie dwa.

Pierwszy był to koń posłuszny,
Który w galop, cwał czy trucht
Pięknie ruszał, grzecznie ruszał
Na najmniejszy bata ruch.

Jupi jupi jaj, jupi jaj,
Na najmniejszy bata ruch.

Za to drugi koń był hardy,
Nieposłuszny, pędziwiatr,
W biegu szybki, w pysku twardy,
Furda lejce, furda bat! czytaj dalej

Zbyt częste śledzenie notowań giełdowych prowadzi do błędnych decyzji

By | Marzec 3, 2017

Jedną z najgorszych rzeczy, jaką inwestor długoterminowy może zrobić, to regularne sprawdzanie notowań i wyników inwestycyjnych. Inwestor powinien koncentrować się na procesie inwestycyjnym i pilnować, czy działa według planu.

Należy w miarę możliwości, ograniczyć częstotliwość odwiedzin na swoim rachunku maklerskim, nie skanować cen w czasie rzeczywistym i nie śledzmediów finansowych.

I tu też pojawia się przewaga inwestora indywidualnego nad instytucjonalnym. Pracownicy firm inwestycyjnych biorą kasę za to, że patrzą na monitory Bloomberga lub Reutersa przez cały dzień. Nic z tego dobrego, co prawda, nie wynika, ale przelew co miesiąc jest. Przynosi to raczej więcej szkody niż pożytku na portfelu, ale ludzie czują się zapracowani i potrzebni (kto nie chce czuć się potrzebny?). czytaj dalej

Moda w dealing roomie, czyli korporacyjny Dress Code

By | Styczeń 27, 2017

Dziś piątek, za kilka godzin weekend, więc chciałbym zaproponować nieco luźniejszy temat, tj. temat ubioru pracownika departamentu inwestycyjnego. Chciałbym się podzielić pewną instrukcją, jaką otrzymali pracownicy jednego z TFI od swojego takiego trochę przełożonego, a trochę nie przełożonego, takiego powiedzmy regionalnego ober-brygadzisty inwestycyjnego. Z litości, ale też, aby nie robić reklamy nie powiem co to za instytucja. Proszę czytać uważnie, wszystkie podkreślenia lub wyróżnienia w tekście są oryginalne. Ale, aby nie przedłużać, zapraszam wszystkich serdecznie, poznajmy najnowsze trendy… czytaj dalej

Bogactwo, czyli nie samym chlebem żyje człowiek…

By | Styczeń 14, 2017

Ponieważ nie samym chlebem żyje człowiek, dziś oddajemy głos prawdziwemu ekspertowi w sprawach bogactwa. Panie i panowie eksperci, przyhamujcie buzie i posłuchajcie uważnie, bo Syrach ma głos:

(Syr 31)

1 Bezsenność z powodu bogactwa wyczerpuje ciało,
a troska o nie oddala sen.
2 Troska nocnego czuwania oddala drzemkę,
bardziej niż ciężka choroba wybija ze snu.
3 Bogacz się trudzi, aby zbierać pieniądze,
a gdy przestaje, syci się rozkoszami.
4 Biedak się trudzi, nie mając środków do życia,
a gdy przestaje, popada w nędzę.
5 Ten, kto złoto miłuje, nie ustrzeże się winy,
a ten, kto goni za zyskami, przez nie zostanie oszukany.
6 Wielu złoto doprowadziło do upadku,
a zguba ich stała się jawna.
7 Jest ono zasiekami z drzewa na drodze tych, co za nim szaleją,
a kto jest głupi, w nich uwięźnie.
8 Błogosławiony bogacz, którego znaleziono bez winy,
który nie gonił za złotem.
9 Któż to jest? Wychwalać go będziemy,
uczynił bowiem rzeczy podziw wzbudzające między swoim ludem.
10 Któż poddany pod tym względem próbie został doskonały?
Poczytane mu to będzie za chlubę.
Kto mógł zgrzeszyć, a nie zgrzeszył,
uczynić źle, a nie uczynił?
11 Dobra jego zostaną utwierdzone,
a zgromadzenie opowiadać będzie jego dobrodziejstwa. czytaj dalej

Giełdziarze

By | Styczeń 8, 2017

Perspektywicznym inwestorom i spekulantom giełdowym Julian Tuwim do sztambucha

Wybiegają obłędnie i w popłochu pędzą,
W nerwowych mózgach skaczą kursa, akcje, czeki,
Mówią do siebie, liczą, biegną, byle prędzej,
Zapinając po drodze pękate swe teki.

Wczoraj kupił za milion, dzisiaj za dwa sprzeda.
Kupi jeszcze- gdzie dostać?- leci – płaci więcej,
Był w cukierni, był w banku, targuje się, nie da,
Liczy, gemacht, wziął, pędzi, sprzedał. Sto tysięcy.

A jutro znów popędzą z giełdy do kawiarni,
Puszczą w ruch bystre oczy i paluchy drżące,
I znów obsiądą stolik jak spiskowcy czarni,
Rzucając krótkie słowa i grube tysiące. czytaj dalej

Drugi filar – fundusze emerytalne czyli odwrócony Janosik

By | Styczeń 6, 2017

Drugi filar – fundusze emerytalne czyli odwrócony Janosik

Cześć, jestem Bogdan i bardzo lubię literę „B”. Bo na literę „B” jest Bogdan, babcia, bezpieczeństwo, Bankowy Otwarty Fundusz Emerytalny. Bogdan mówi bankowy„…

W 2006 roku pochodzący z Danii nowy dyrektor inwestycyjny w funduszu emerytalnym N po trzech miesiącach pobytu w Polsce daje w trzech słowach najtrafniejszą obserwację systemu emerytalnego (drugiego filara) w Polsce jaką kiedykolwiek słyszałem. Powiedział, ze drugi filar, czyli fundusze emerytalne i to w jaki sposób działają można określić jako REVERSE ROBIN HOOD. Co ja pozwalam sobie na polski przetłumaczyć jako ODWRÓCONY JANOSIK. czytaj dalej

Sukces finansowy

By | Styczeń 5, 2017

„Było to w chicagowskim hotelu Edgewater Beach. Ci finansowi giganci dosłownie rządzili światem pieniądza: Charles Schwab, prezes korporacji stalowej Stanów Zjednoczonych, Samuel Insull, prezes największej firmy użyteczności publicznej, Howard Hopson, prezes największego przedsiębiorstwa gazowego, Arthur Cutten, wielki potentat w handlu pszenicą, Richard Whitney, prezes Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych, Albert Fall, sekretarz spraw wewnętrznych w gabinecie Hardinga, Jesse Livermore, wielki inwestor w czasach niskich notowań na Wall Street, Ivan Krueger, szef największego monopolu na świecie, oraz Leon Fraser, prezes Bank of International Settlement. czytaj dalej

Season’s Greetings, czyli Święta Bożego Narodzenia w korporacji.

By | Grudzień 23, 2016

„Last season I gave you my heart..” śpiewa George Michael, a Chris Rea „is driving home for season”. Tak, znowu Święta, to znaczy season. Tak przynajmniej wynika z treści kartek świątecznych wielu korporacji działających w Polsce, których przez litość nie wymienię. Widziałem nawet kartkę, gdzie na tle choinki namalowany był uśmiechnięty pies w czapce Św. Mikołaja. Kochani pracownicy działów PR, HR, Marketingu, czy czego tam jeszcze, sami lepicie pierogi na Święta Bożego Narodzenia. Dzielicie się opłatkiem i śpiewacie kolędy razem przy stole wigilijnym. Nie wstydźcie się wysłać karki z Dzieciątkiem Jezus i napisem Wesołych Świąt Bożego Narodzenia. czytaj dalej