Ekonomiści się martwią, bo rosną zarobki

By | Luty 13, 2017

Na stronach internetowych rp.pl, w artykule „Płace zaczęły rosnąć szybciej niż gospodarka” możemy przeczytać: „Jeśli więc sytuacja, w której płace wyprzedzają wydajność, miałaby potrwać dużej, odbijałoby to się negatywnie na zamożności samych gospodarstw domowych.”

Przetłumaczmy teraz z polskiego na nasze to zdanie.

Jeśli wzrost płac się utrzyma, to wpłynie to negatywnie na zamożność gospodarstw domowych, czyli, im więcej będziemy zarabiać tym będziemy biedniejsi.

Za komentarz niech posłuży cytat z filmu „Brunet wieczorową porą”: To interesujące co pan mówi. A co mówią lekarze?

Jakbym słyszał Balcerowicza, Polacy muszą mniej zarabiać, by szybciej dogonić zachód. Czyli, jak będą biedniejsi, to będą bogatsi.

A mnie zaraz odwiozą do Tworek…

Udanych inwestycji!