Rentowności obligacji skarbowych wzrosły i co dalej?

By | Luty 2, 2017

Rentowności wzrosły, to wiemy

Rentowność hurtowych obligacji skarbowych jest od sierpnia 2016 r. w trendzie wzrostowym.

We wpisie z dnia 2 grudnia 2016 http://obligacjeplus.pl/obligacje-skarbowe/znaczny-wzrost-rentownosci-obligacji-skarbowych/ pisałem m.in. ”Po ostatnim wzroście rentowności, 10-letnie obligacje hurtowe są bardziej rentowne niż 10-letnie detaliczne oszczędnościowe obligacje emerytalne EDO oraz wyżej niż stopa dywidendy dla WIG-u. Dalej, „Dynamika ostatniego ruchu wzrostowego rentowności tzw. momentum sugeruje kontynuację ruchu. A w najbliższych tygodniach rentowność ma szansę przekroczyć 4 proc.”

4 proc. nie pękło

Rentowność zbliżyła się do 4 proc., ale nie przekroczyła tej granicy. Pojawiły się oczywiście liczne głosy i komentarze, że inflacja wróciła z przytupem. Eksperci ogłosili, że to dopiero początek, i że inflacja gwałtownie przyspieszy. Rynek obligacji został uznany za nieperspektywiczny i słabo rokujący. W kilku tekstach polemizowałem z tym poglądem. Pisałem o tym, że realne stopy procentowe są u nas jedne z najwyższych na świecie (http://obligacjeplus.pl/obligacje-skarbowe/realne-stopy-procentowe-swiecie-czyli-polskie-obligacje-atrakcyjne/), że inflacja owszem, pokazała się, ale że dojdzie co najwyżej do celu inflacyjnego, i że przy rentownościach powyżej 4 proc. na dziesięciolatkach nadarza się okazja inwestycyjna (http://obligacjeplus.pl/obligacje-skarbowe/realne-stopy-procentowe-swiecie-czyli-polskie-obligacje-atrakcyjne/). I dalej tak uważam.

Co dalej z inflacją?

Bureau for Investments and Economic Cycles (BIEC) publikuje tzw. Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI). Za ostatni miesiąc wskaźnik ten gwałtownie przyspieszył. Poniżej wykres i komentarz BIEC.

Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2017 r. wzrósł o 1,2 punktu w stosunku do wartości z grudnia 2016.

Był to najsilniejszy jednorazowy wzrost wskaźnika od marca 2011 roku. Biorąc pod uwagę trwałość dotychczasowej wzrostowej tendencji wskaźnika, obserwowanej od końca 2015 roku oraz jej siłę, należy bardzo mocno liczyć się z przyspieszonym, w stosunku do wcześniejszych prognoz, tempem wzrostu cen.”

Ponieważ wskaźnik ten ma wysoką sprawdzalność trudno z nim polemizować. Uważny czytelnik zapyta zatem: „No to jak będzie w końcu z tą inflacją? Będzie? Nie będzie? Wysoka? Niska? Taka sobie? Jaka?” Powiem w ten sposób, dalej uważam i bardzo na to liczę, że w najbliższych kilku miesiącach inflacja gwałtownie wzrośnie do 2 proc., może nawet do 2,5 proc i tam się zatrzyma. Taki gwałtowny skok inflacji mógłby wywołać nerwowe ruchy, a rynek mógłby nabrać jeszcze większych rumieńców. Zarządzający funduszami obligacji, szczególnie ci, którzy mają ponadprzeciętny udział długich obligacji w portfelu mogliby zechcieć (często przymuszeni przez spanikowane komitety inwestycyjne) nieco skrócić swoją pozycję. Przy niewielkiej płynności mogłoby to ruszyć rynkiem. Inni może też spanikują, a rentowności mogłyby skoczyć w jednym momencie do ponad 4 proc. Tak jak wcześniej pisałem, przy rentowności najmu ok 5 proc. rocznie, 4 proc. na obligacjach skarbowych, wydaje mi się wartością godziwą.

Udanych inwestycji!