Korpo się bawi…

By | Czerwiec 10, 2017

Lubię czytać tabloidy, tak więc z zainteresowaniem przeczytałem tekst w rp.pl pod tytułem „Barek „tu polewaj” i makieta samolotu na imprezie w KGHM„. Podobno na tej zabawie „pili i drwili z katastrofy smoleńskiej”. Ponieważ zawsze uważałem, że duże korporacje są atrakcyjne i przyciągają psychopatów wcale mnie to nie zdziwiło.

Pewnie niektórzy pamiętają, a ludożerce przypomnę pewnego gościa, który nazywał się Dennis Kozlowski. Ten przesympatyczny człowiek, to były prezes TYCO Corporation w USA. Kilka słów o tym prezesie (za finanse.wp.pl) „Dennis Kozlowski słynął z ekstrawagancji i kosztownych zachcianek. Były prezes firmy Tyco International (zatrudniającej w 2010 roku ponad 100 tys. mieszkańców) stał się właścicielem wartego 30 milionów dolarów apartamentu w Nowym Jorku, w którym zasłony pod prysznicem kosztowały 6 tys. dolarów. Swojej drugiej żonie zorganizował przyjęcie z okazji 40 urodzin. Impreza, która odbyła się na włoskiej wyspie Sardynii kosztowała 2 miliony dolarów. Uczestników przyjęcia z pewnością zaskoczyła kopia Dawida Michała Anioła wykonana z lodu. Nie byłoby w niej nic dziwnego, gdyby nie to, że Dawid… sikał wódką. Kozlowski został skazany w 2005 roku za malwersacje finansowe. Obecnie odsiaduje wyrok. Za kratkami spędzi minimum 8 lat i 4 miesiące, a maksymalnie 25 lat.”

Tak mi przykro, chciałoby się powiedzieć. No cóż, ktoś go wybrał na to stanowisko. Cieszył się pewnie autorytetem wśród pracowników. Przypatrzmy się uważniej i krytycznie prezesom, dyrektorom, członkom zarządów. Często są to szumowiny wybrane na wysokie stanowiska.

Uczeni jesteśmy od dziecka, aby słuchać autorytetów. Częściej jednak okazuje się, że rzekome autorytety to zwykła swołocz. Nie ulegajmy im, olewajmy ich!

„Nieposłuszeństwo jest prawdziwą podstawą wolności, posłuszni muszą być niewolnicy.”

Udanych zabaw integracyjnych!